|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Idzie sobie stary bogaty lord przez park. Spaceruje sobie... Patrzy... A tam na
trawniku jacy? ludzie trawę jedz?. Podchodzi i pyta pierwszego lepszego:
- Co wam, odbiło ? Trawę jecie?
- Ano jemy trawę, bo w domu
bieda a je?ć trzeba...
- To wiesz co kole?, chodĽ ze mn? do domu...
- Ale ja mam żonę...
- Ona też może i?ć..
- Ale ja
mam jeszcze dwójkę dzieci
- Oni też niech pójd?.
- Ale ja ma
jeszcze te?ciów...
- Nie ma problemu, bierzemy wszystkich - u mnie trawa
ma przeszło 1.5 metra ! |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Pocz?tki motoryzacji.
Hrabia ze służ?cym jad? automobilem, wyprzedza ich
bryczka zaprzężona w 4 konie.
- Janie dorzuć węgla. Spójrzmy ?mierci w
oczy... |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Hrabia został ambasadorem Polski w Londynie. Dwa lata póĽniej baronowa pyta
go:
- Czy dużo trudno?ci sprawia panu hrabiemu język angielski?
- Mnie -
nie. Anglikom - tak. |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Hrabia i Hrabina płyn? łódka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochaj?c? się parę
łabędzi i z rozmarzeniem zwraca się do Hrabiego:
- Też bym tak chciała...
Na to hrabia, nie przestaj?c wiosłować:
- Eee, nie chce mi się dupy
moczyć. |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Hrabina pyta sługi:
- Janie, co robi Hrabia?
- Leży i nie oddycha.
Na
to hrabina:
- No tak, on zawsze był leniwy.
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Hrabia wraca niespodziewanie do domu i widzi że hrabina jest jaka? niespokojna.
Zaczyna podejrzewać, że jaki? obcy mężczyzna musi być w mieszkaniu. Otwiera
szafę hrabiny - pusto. Otwiera swoj? szafę, a tam na dr?żku wisi skulony gach.
- Moja droga. Następnym razem gdy co? z siebie zdejmujesz wieszaj to w
swojej szafie! |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Hrabia - znany gawędziarz opowiada jedn? ze swoich licznych przygód:
-
Pewnego dnia pojechałem na łowy. Sarna, któr? upolowałem była wielka i ciężka,
wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z ni? poradzić. Zarzuciłem jedn?
nogę sarny na lewe ramię, drug? na prawe...
W tym momencie hrabia został
odwołany przez służ?cego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
- Na
czym to ja skończyłem?
- Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe
ramię... - podpowiada chór przyjaciół.
- A, już wiem - przypomina sobie
hrabia - ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!! |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
Hrabia czyta gazetę.
- Janie, czy tramwaje jeżdż? po dachach?
- No nie
panie hrabio, tramwaje jeżdż? po szynach na ziemi.
- No to dlaczego tutaj
napisali, że tramwaj zabił kominiarza? |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
- Janie, czy cytryna ma nóżki?
- Nie, panie.
- Cholera, znowu wycisn?łem
kanarka ! |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
16.11.2005. |
- Janie!
- Slucham Pana.
- Czy możesz przysun?ć tu fortepian?
- Tak,
Panie. Będzie Pan grał?
- Nie, ale zostawiłem na nim cygaro.
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 10 z 27 |