|
Wpisał: Administrator
|
|
31.10.2005. |
Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedn? na polu
należ?cym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widz?c jak "miastowy" oddala się
z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
- Panie, to moje pole i moja
kaczka!
- Ale to ja j? ustrzeliłem! - protestuje warszawiak, odbezpieczaj?c
flintę.
- No dobra, musimy rozstrzygn?ć ten problem zgodnie z chłopsk?
tradycja - odpowiada sołtys.
- To znaczy jak? - pyta warszawiak.
- Kiedy
chłopy się kłóc?, to się kopi? w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej
kopniaków - wygrywa - wyja?nia kmieć.
- Zaczynaj! - mówi warszawiak i chłop
kopie go z całej siły w jaja.
Warszawiak pada na ziemie, wyje z bólu i
dopiero po kilku minutach, blady jak ?ciana, wstaje na nogi i szepce:
-
Teraz... teraz chamie... chamie.... moja kolej!
- A bierz pan te kaczkę i
spierdalaj. |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
30.10.2005. |
Przechwala się trzech my?liwych.
Pierwszy z nich:
- Ja to byłem w Afryce i
polowałem na lwy !
Drugi:
- A ja to byłem na Alasce i polowałem na łosie
!
Na to ostatni:
- Chmm, panowie a ja byłem w Norwegii...
- A fiordy ty
widziałe??
- Fiordy!? Panowie, fiordy to mi z ręki jadły. |
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
30.10.2005. |
My?liwy poszedł na polowanie i zobaczył zaj?ca. Podszedł na 50 metrów,
przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, zaj?c dalej siedzi. Podszedł na 20
metrów - to samo. Zdenerwował się, przyłożył zaj?cowi lufę do głowy, strzelił...
Dym się rozwiał, zaj?c wstaje, otrzepuje się i mówi:
- Pojebało Cię??!! |
|
|
Polowanie na niedĽwiedzia |
|
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
30.10.2005. |
My?liwy wybrał się na biegun, aby upolować niedĄwiedzia polarnego.
Po kilku
godzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedĄwiedĄ. My?liwy celuje kilka
minut po czym strzela i nie trafia.
Za chwile na ramieniu czuje łapę,odwraca
się i widzi misia do którego strzelał. Mi? mówi:
-Wiesz, my tu mamy takie
zasady, że jak kto? na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.
Co
powiedział to zrobił.
My?liwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka
godzin trenuje strzelanie. No ale min?ł rok, my?liwy znowu pojechał na biegun,
ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedĄwiedĄ.
My?liwy
celuje, celuje, strzelił - nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu,odwraca
się a tam stoi niedĄwiedĄ, który mówi:
- Wiesz stary zasady znasz, co ja ci
będę tłumaczył.
My?liwy się totalnie wkurwił. Wrócił do domu i cały czas
trenował.
Min?ł rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku
minutach pojawił się niedĄwiedĄ. My?liwy celuje, pół godziny strzela i nie
trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedĄwiedĄ,
który mówi:
- Stary, ty tu chyba nie przyjeżdzasz na polowanie... |
|
|