Najlepszy Humor, Dowcipy, Kawały i Żarty
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
Location:   Start arrow Dowcipy o Zaj±czku i Niedzwiedziu
Dowcipy o Zaj±czku i Niedzwiedziu
Jak się nie pije to się ma! PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
NiedĄwiedĄ był strasznym pijakiem i wszystkie pieni?dze przepijał. Natomiast zaj?czek był prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedĄwiedĄ widzi zaj?czka jad?cego Fiatem 126 i pyta:
- Sk?d to masz?
- Jak się oszczędza to się ma!
Na drugi dzień zaj?czek jedzie Polonezem Caro i mijaj?c zalanego niedĄwiedzia woła:
- Jak się oszczędza to się ma!
Na trzeci dzień zaj?czek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicę, a tu wprost na niego jedzie Porsche 911. Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedĄwiedĄ i mówi:
- Jak się sprzeda butelki to się ma!
Zmieniony ( 31.10.2005. )
 
Do wywiadu PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisje poszedł niedĄwiedĄ.
- I co? I co?! - pyta się go zaj?c gdy wyszedł.
- A mam przydział do kampanii budowlanej.
- Oj, to nie jest złe, powiedz jak to zrobiłe?, to pójdziemy tam razem.
- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, ze nie wiem.
Pokazali granat, powiedziałem, ze nie wiem. Pokazali cegłę, powiedziałem - cegła - i mnie przydzielili.
Wszedł zaj?c na komisje.
- Co to jest? - pytaj?, pokazuj?c karabin.
- Nie wiem!
- A co to jest? - pytaj? pokazuj?c granat.
- Nie wiem!
W tym momencie pytaj?cy schylił się pod stół po cegle i zanim ja podniósł zaj?c wrzasn?ł:
- Cegła!
- Do kontrwywiadu!
 
Prohibicja PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Misiek, wielki władca lasu, nakazał zwierz?tkom zachować trzeĄwo?ć, inaczej mówi?c wprowadził totaln? prohibicję. Idzie pierwszego dnia po lesie i patrzy, a tu leży w rowie zaj?c.
- Nie wiesz zaj?c, że w lesie jest prohibicja??? Jak ty wygl?dasz? Gdzie że? się tak uchlał?
- Ej, no, misiek, musiałem, szwagier miał imieniny, no musiałem. Jutro już będę trzeĄwy - pl?cz?cym się językiem usiłuje się wytłumaczyć ze swojego stanu.
- No dobra, ale żeby mi to było ostatni raz!!!
Następnego dnia znów misiek robi kontrolę i znów widzi zaj?ca poniewieraj?cego się po lesie w stanie pomroczno?ci jasnej.
- Zaj?c, co ty wyprawiasz!? Miałe? być dzisiaj już trzeĄwy!!! - wrzasn?ł misiek.
- Sorry, ale kumplowi urodziły się pięcioraczki i wstyd było nie wypić. Ale obiecuję, jutro już będę trzeĄwy... 100 procent. Na pewno...... - powiedział z trudem zaj?c.
- Ale jak jutro zobaczę cię pijanego, to będzie nu zajac, pagadi!!! - pogroził misiek i rozstali sie we względnym pokoju.
Następnego dnia idzie sobie misiek przez las i ani ?ladu pijanych zajęcy. Przechodzi obok stawu i widzi jak tam w stanie totalnej fazy pławi się jaki? szarak.
- K..., JE... LE|NY, ZNOWU JESTE| NA... ! - zagrzmiał misiek.
- Te, misiek, prohibicję to sobie możesz wprowadzać tym głupim zwierz?tkom w lesie, a od nas rybek to się odczep!
 
Płaskostopie PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Zaj?czek i niedĄwiedĄ jechali poci?gem na komisje wojskowa. Zaj?czek wypadł z poci?gu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż mi?. Kiedy mis wchodził do budynku, zaj?c już wychodził z komisji.
- No i co?- spytał mi?.
- F pofrz?tku!- odpowiedział zaj?c. - Sfolniony. Bfrak ufzębienia!
Mis pomy?lał chwile, odszedł na bok, wzi?ł kamień i też wybił sobie zęby. Wychodz?cego z komisji misia, oczekiwał już zaj?c.
- No i cfo? - pyta zaj?c.
- F pofrz?dku! - odpowiada mi? - Sfolniony! Plafkoftopie!
 
Te, zaj±c, co jest grane PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Pewnego dnia spotyka mi? zaj?czka, który ma na uszach prezerwatywy.
- Te, zaj?c, co jest grane, po co ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogóle...
- No dobra ale po co Ci te prezerwatywy na uszach?!!!
- Bo podkre?laj? mój ch..owy nastrój.
 
Kotwica w plecy PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Pewnego dnia zaj?czek złowił złot? rybkę. Rybka, jak to złote rybki maj? w zwyczaju rzekła:
- Zaj?czku wypu?ć mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zaj?czek - wypuszczę cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zaj?czku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!!! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zaj?czek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakis czas póĄniej mi? budzi się ze snu zimowego, przeci?ga się leniwie i mruczy zaspanym głosem: Sto ch..ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
 
Zaj±c się utopił PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
29.10.2005.
budza sie dwa niedzwiedzie po snie zimowym i jeden mowi:
- poruchal bym sie
- a gdzie ty teraz znajdziesz niedzwiedzice
- a moze bysmy tak ze sob?
- cos ty zglupial jeszcze ktos zobaczy i rozpowie po lesie ze jese?my pedałami
- a kto ma nas zobaczyc
- no dobra ale szybko
Po chwili slysza szelest w krzakach i wyskakuje zajac najwiekszy plotkarz w lesie, na to niedziwedzie
- lapac go
zajac ucieka i krzyczy:
- nikomu nic nie powiem
nagle wpada do rzeki i niedzwiedzie czekaja 10,15 min wkurzone wyci?gaja bobra i pytaja się :
- gdzie zajac
- zaaaaaajac sie utopil wy pppppieprzone pppppedaly
 
Na koniec kolejki PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
29.10.2005.
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierz?t. Przez kolejkę przepycha się zaj?c. Rozpycha inne zwierzęta łokciami, wreszcie jest na pocz?tku kolejki! W tym momencie łapie go niedĄwiedĄ i mówi:
- Ty zaj?c, gdzie się wpychasz?! Na koniec!"
I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zaj?c znowu się przepycha, ale znowu łapie go niedĄwiedĄ i odrzuca na koniec. Zaj?c powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za każdym razem niedĄwiedĄ wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolały Zaj?c otrzepuje się z kurzu i mówi do siebie:
- Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!
 
Jest chleb PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
29.10.2005.
Przychodzi zaj?czek do sklepu niedĄwiedzia:
- jest chleb dwukilogramowy??
- nie, jest jednokilogramowy..
Następnego dnia:
- jest chleb dwukilogramowy??
- nie, jest jednokilogramowy..
NiedĄwiedĄ postanowił upiec chleb dla zaj?czka.. Przychodzi zaj?czek:
- jest chleb dwukilogramowy??
- JEST!!!
- to poproszę polowe..
 
Zaj±czek w barze PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
29.10.2005.
Wchodzi zaj?czek do baru, podci?ga rękawy i krzyczy:
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedĄwiedĄ. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłe?.
 
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»

Pozycje :: 1 - 10 z 16

spacer.png, 0 kB
:: Powered by Mambo :: Designed by Mambospan ::