Najlepszy Humor, Dowcipy, Kawały i Żarty
spacer.png, 0 kB
spacer.png, 0 kB
Location:   Start arrow Dowcipy o ZSRR
Dowcipy o ZSRR
A jak ona działa? PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
31.10.2005.
Do laboratorium w USA przyjeżdża prezydent Rosji i ogl?da różne amerykańskie wynalazki. W pewnym momencie dostrzeba dziwn? maszyne i pyta sie Busha:
- Co to jest?
- A to jest maszyna która obiera ziemniaki.
- A jak ona działa?
Wrzuca Bush do niej wiadro ziemniaków.
Cos sie zatelepało, zaskrzypiało i wylatuja obrane ziemniaczki.
Putin mówi:
- Przyjeżdżaj do mnie do Rosji za miesiac i ja też bede miał tak? maszyne
- No dobra, przyjade napewno.
1 MISIˇC PÓ?NIEJ :
- No patrz Bush, wrzucam wiadro ziemników
..trzask..prask.. ziemniaki obrane
Putin chc?c udowodnic ze jego maszyna jest lepsza od amerykańskiej wrzuca do ?rodka wagon ziemniaków.
trzask....prask.. i tak ze 3 godziny i efektów żadnych.
Nagle z maszyny wychodzi Wania i mówi:
Ja piernicze tak? robote, wszystkich przysypało a sam nie bede obierał...
 
Zabrała ich milicja PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
31.10.2005.
Do hotelu w Zwi?zku Radzieckim póĽn? por? przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedn? noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasn?ć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali gło?nym ?miechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakie? 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywi?cie, w tym momencie przynosz? herbatę. Współtowarzysze z lekk? obaw? kład? się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali? - Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbat?.
 
Oj, ty nie rus! PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Amerykanie postanowili wysłać do Rosji agenta, aby przekazywał tajne plany.
Komputery przeszukiwały dane, aby znaleĽć najlepszego kandydata. Po tygodniu wyskoczył wynik. Wzięto delikwenta na przeszkolenie. Następnie wysłano go nad Rosję niewykrywalnym samolotem. Agent wyskoczył na spadochronie i
wyl?dował w lesie koło małej wioski. Poszedł do wsi. Przed jedn? z chałup siedziała babunia, która na widok agenta rzekła:
- Oj, ty nie rus!
Na to agent:
- Kak ja nie rus? Dawajtje wódki!
Babunia dała dwa wiadra wódki. Agent wypił, a babcia na to:
- Nu ty pijesz kak rus, ale ty nie rus.
- Kak ja nie rus? Dawajtje harmoszku!
Babunia dała harmonię, agent zagrał, za?piewał i zatańczył, a babcia na to:
- Nu ty pijesz kak rus, ty igrajesz kak rus, ale ty nie rus!
- Kak ja nie rus? Dawaj, pabrosimsja!
No i agent przeleciał babcię, aż starowince dech zaparło, ale ona na to:
- Nu ty pijesz kak rus, ty igrajesz kak rus, ty dupczysz kak rus, ale ty nie rus!
- Kak ja nie rus? Paczjemu?
- Bo ty czornyj!
 
Tyle teleskopów PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Lec? Jelcyn z Clintonem samolotem, na misje dyplomatyczn? na Jałtę...
Lec? nad USA i Jelcyn mówi:
- Ehhh Bill, wy to taki bogaty kraj!
- Dlaczego tak uważasz Borys?
- Tyle drapaczy chur, tyle drapaczy chmur.
Lec?, lec?, lec?...
Lec? nad Rosj? i Clinton mówi:
- Ehhh Borys, ty mi mówisz, że my to bogaty kraj. Wy to dopiero bogaty kraj!
- My, dlaczego tak s?disz???
- Tyle teleskopów, tyle teleskopów
- Nie, nie - to nie teleskopy, to nasi chłopcy z gwinta wal?.
 
Grizzli PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Dwóch Rosjan niesie upolowanego niedĽwiedzia. Podchodzi Amerykanin i pyta
- Grizzly?
- Niet, strieliali - odpowiedział Wania.
 
Minus 50 stopni PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Rozmawia facet z Moskwy ze swoim koleg? z Syberii i mówi:
Staaaaryyy, ale tam u was musi być zimno!!!
- Eeee nieeee tak strasznie - mówi kolega - jakie? minus trzydzie?ci tylko....
- A w telewizji mówili, że minus 50!
- Naprawdę? Tak w telewizji mówili?
- No tak
- Minus pięćdziesi?t? - z niedowierzaniem pyta ten z Syberii - eeeee ale to chyba na zewn?trz...
 
Ja nie jestem Sasza ino John PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
30.10.2005.
Pierestrojka zawitała do moskiewskiej szkoły. Dzieci naogl?dały się amerykańskich filmów na video i zapragnęły zmienić imiona. Pani się
zgodziła, więc Sasza został Johnem, Wania Stevenem, a Alosza Michaelem.
Przychodzi Sasza do domu, a ojciec mówi:
- Sasza, masz tu wiadro i skocz do piwnicy po ziemniaki.
- Ja nie jestem Sasza ino John i po ziemniaki nie pójdę.
- Jeste? John? Już ja ci dam te amerykańskie wymysły...
Na drugi dzień "John" siedzi w klasie z podbitym okiem.
- John, co się stało? - pyta nauczycielka
- A,  Ruskie mnie pobili.
 

spacer.png, 0 kB
:: Powered by Mambo :: Designed by Mambospan ::